Wrzucamy zdjęcia z wczoraj. Generalnie w Chinach nie działają strony typu blogger, picassa czy youtube, i nie mozemy podejrzeć końcowego efektu.
Dziś byliśmy w zoo. Poza awarium-oceanarium i wybiegiem dla szympansow, warunki są fatalne.
Chinczycy przeważnie nie mówią po angielsku, starają się: używają google translator, czy wzywają domniemanych poliglotow, ale efekt mizerny. Na szczęście sytuacja prowadzi do śmiechu, nie agresji.
Jutro wieki mur.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz